Kalendarz wydarzeń
Z Sanktuarium w Gietrzwałdzie do naszego Muzeum

Do naszego Muzeum Pogranicza, po renowacji, trafiły ławy kościelne i klęcznik z przełomu XIX i XX w. pochodzące z Sanktuarium w Gietrzwałdzie.
Ławy w latach 70. XX w. zostały zastąpione nowymi egzemplarzami.
— Od teraz stanowić będą wyposażenie naszej kaplicy zamkowej. Jest to dar pana Andrzeja Kwiatkowskiego z Uzdowa, za który serdecznie dziękujemy — mówi Patryk Kozłowski, dyrektor Muzeum.
— Działdowo, jak i Muzeum Pogranicza, są mi szczególnie bliskie, ze względu na wieloletnią przyjaźń z dyrektorem Patrykiem Kozłowskim – mówi Andrzej Kwiatkowski. A historia ław z Gietrzwałdu była dość ciekawa. Najpierw trafiły one do kościoła w Leszczu. Było ich sporo, różnej wielkości, a kościół mały. Część ław znalazła miejsce w świątyni, pozostałe, stały zabezpieczone na zewnątrz. Ksiądz proboszcz dał mi te, które były mu niepotrzebne, ja natomiast ofiarowałem mu zabytkowy fotel.
Dyrektor Kozłowski będąc z wizytą u pana Andrzeja zobaczył ławy i zaproponował, aby znalazły godne miejsce w kaplicy zamkowej, działdowskiego Muzeum. Tak też się stało. Andrzej Kwiatkowski poddał je renowacji. Teraz przed nim kolejne wyzwanie. Renowacja ambony, z kościoła ewangelickiego w Białutach. Kościół ten został konsekrowany w 1904 roku i działał do 1918 roku.
— Czas zrobił swoje, pechowo na ambonę zawalił się dach, szczególnie ucierpiał baldachim, nad którym obecnie pracuję – opowiada pan Andrzej. Odrestaurowana ambona i baldachim trafią również do naszego Muzeum. — Kocham antyki, rękodzieła. Wytwory kultury materialnej chcę ocalić od zapomnienia, dać im drugie życie. Ktoś, kiedyś, przed laty wkładał wysiłek i serce w swoje prace. Cieszę się, że mogę przekazać je kolejnym pokoleniom.
(Na zdjęciu głównym pracownik Muzeum Pogranicza Artur Barcikowski przy zabytkowym klęczniku)