Kalendarz wydarzeń
Historia browarnictwa w Działdowie

Dzisiaj, 4 sierpnia przypada Międzynarodowy Dzień Piwowara. Z tej okazji historyk Marian Odachowski przypomina nam, że przed lat Działdowo słynęło właśnie z produkcji dobrej jakości piwa.
— Działdowo słynęło z piwa, które było podobno znakomitej jakości. Wielki browar urzędowy znajdował się na zamku, którego piwo szło na potrzeby załogi, czeladzi folwarcznej i chłopów — opowiada historyk Marian Odachowski. — Warzono je do 1771 roku, potem browar przeniesiono do Księżego Dworu. W mieście przywilej warzenia piwa przypisano do gruntów 83 patrycjuszy, produkcja odbywała się jednak w publicznym browarze.
Działały dwa browary, jeden w rynku (jego fundamenty odkopano przy okazji sondażowych badań archeologicznych w 2018 roku), drugi przy ul. Piwnej.
— Po wielkim pożarze z 1733 roku pozostawiono tylko ten drugi. W 1786 roku wybudowano nowy browar miejski, który został wydzierżawiony. Ponadto działały prywatne browary i gorzelnie — mówi Marian Odachowski. — W 1852 roku pozwolenie na założenie browaru otrzymał restaurator, Rudolf Böttcher. W 1869 roku właścicielami browarów byli Gustaw Bartsch i August Dignatz. Ten pierwszy przyczynił się do uratowania zamku przed rozbiórką. Największym przedsiębiorstwem była jednak firma Maxa Bütowa, która produkowała przy rynku wódki i likiery. Z czasem przejęła także browar jako spółka M. Bütow i synowie. Obydwa zakłady spłonęły w czasie I wojny światowej i już nigdy nie zostały odbudowane. Królewski Urząd Odbudowy nie wyraził zgody na fabrykę wódek i likierów w rynku z uwagi na jej uciążliwość dla sąsiadów i jako niestosowną dla ogólnego wyglądu miasta.
Wieki XVIII i XIX to czas upadku zamku, który przestał pełnić funkcje warowni i siedziby władz administracyjnych.
— W drugiej połowie wieku XVIII rozebrano skrzydło dawnej rezydencji książęcej. W wieku XIX nastąpiły rozbiórki krużganków, muru przedzamcza, a także wieży przybramnej — opowiada Marian Odachowski. — W 1823 roku runęło sklepienie w sali parterowej Domu Dużego. W 1850 roku rozebrano obydwa skrzydła boczne zamku. Pożar w 1868 roku strawił większą część pomieszczeń oraz dach budynku głównego. Rozebrano wówczas bramę i basztę. Planowano także rozbiórkę skrzydła gotyckiego, ale obronił je dzierżawca, piwowar Gustaw Bartsch, który przechowywał w piwnicach beczki z piwem. Zamek pełnił wówczas przede wszystkim funkcję magazynu. Składowano tu, oprócz piwa, także zboże i sól. Na dziedzińcu wybudowano specjalną szopę jako magazyn solny.
(Karty pocztowe przedstawiają zniszczony działdowski browar, i beczki z działdowskim piwem / Karty ze zbiorów Franciszka Skibickiego)

