Kalendarz wydarzeń
1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

A my przypominamy, że szczególnie dziś, watro sięgnąć po książki, opowiadające historie żołnierzy podziemia antykomunistycznego, m.in. autorstwa dyrektora naszego Muzeum Patryka Kozłowskiego i dr Waldemara Brendy.
Dzień ten został ustanowiony na mocy ustawy z 3 lutego 2011 r. zainicjowanej przez śp. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP. Święto państwowe przypada w rocznicę wydarzeń z 1951 r., wówczas zamordowani zostali członkowie IV Zarządu Głównego WiN (Wolność i Niezawisłość). Żołnierze Wyklęci jako pierwsi walczyli po wojnie z komunistycznym reżimem w Polsce.
A my przypominamy, że dyrektor Muzeum Pogranicza, Patryk Kozłowski jest autorem książki poświęconej Zygmuntowi Szendzielarzowi, ps. „Łupaszko”. Patryk Kozłowski napisał książkę biograficzną, o jednym z najsłynniejszych żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Zygmunt Szendzielarz, został zamordowany przez komunistów 8 lutego 1951 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Otrzymał wyrok 18-krotnej kary śmierci. Książkę „Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” 1910-1951″ można zdobyć w Internecie.
Natomiast dr Waldemar Brenda jest autorem m.in. książki „Wyklęci Bohaterowie. Ludzie podziemia niepodległościowego na Warmii i Mazurach po 1945r”. Zresztą doktor niejednokrotnie gościł na zaproszenie dyrektora Kozłowskiego, ze swoimi wykładami, w Muzeum Pogranicza.
We wstępie do książki, dr Waldemara Brendy, dr hab. Tomasz Balbus napisał m.in.
„Praca dr. Waldemara Brendy prezentuje sylwetki ludzi, którzy w czasach sowieckiego najazdu na Polskę, zachowali się jak trzeba i stanęli w szeregach po właściwej stronie barykady. Stanęli z bronią w ręku w formacjach, które ukształtowały ich ideowo i moralnie. Wywodzili się z Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Nazwiska musieli znowu zmienić na pseudonimy. Bronić im przyszło swojego kraju, ziemi, miasteczka, powiatu, gminy przed tymi, co przyszli tutaj siłą zaprowadzać bolszewickie porządki, wywieszać czerwone flagi z sierpem i młotem, dewastować świątynie, zabijać i więzić polskie elity. Również przed rodzimymi zdrajcami służącymi w partii komunistycznej, bezpiece, milicji, wojsku zwanym ludowym.
Dzisiaj nazywamy tych z AK, WIN-u, NSZ-u, NZW wyklętymi i niezłomnymi. Dzięki szkicom biograficznym zamieszczonym w tym tomie możemy poznać, kim byli i jakimi drogami zmierzali do swoich życiowych ról, płacąc za obronę swojej ziemi, rodzin, bliskich, często cenę najwyższą. Nie są to jednak szkice bezkrytyczne i hagiograficzne, ale prace oparte na głębokiej znajomości źródeł archiwalnych, relacji, wspomnień. Autor nie tylko przedstawia sylwetki tych ludzi, ale też stara się ukazać niekiedy bardzo trudne dylematy, przed jakimi zostali postawieni. Realia epoki, w których żyli i służyli Polsce były bowiem bezwzględne. Kto nie szedł z czerwonym sztandarem w ręku musiał zostać zniszczony lub zmarginalizowany. Dla stawiających opór zbrojny były szubienice, strzały w tył głowy, wywłaszczenia z mienia, więzienia i cele śmierci, deportacje do łagrów i obozów pracy przymusowej. Mokotów, Łączka, Rawicz, Wronki, Fordon stawały się kontynuacją Katynia, Charkowa, Miednoje. Polska miała stać się zewnętrzną prowincją sowieckiego imperium. Dlatego też trzeba pamiętać o tych, którzy bronili wówczas swojej ziemi i domów przed obcymi. Znać ich powinniśmy wszystkich. Bez wyjątku. Bo to nasi ludzie”.
(Na zdjęciu głównym książka dr Waldemara Brendy „Wyklęci Bohaterowie. Ludzie podziemia niepodległościowego na Warmii i Mazurach po 1945r”)